sobota, 22 listopada 2014

Dwadzieścia cztery

Holly

- H-Holly? - mówi wstrząśnięta Dakota.
- Co ty robisz?! - krzyczę w gniewie.
- Po prostu zeszłam na dół po trochę wody.
- Na prawdę? Tylko, że to nie wygląda jakbyś zeszła po trochę wody!
- O mój Boże, przesadzasz i zamknij się! - Dakota przewraca oczami.
- Dlaczego ty i Harry byliście tak blisko siebie?
Patrzę na Harry'ego, który siedzi i obserwuje naszą rozmowę. Jak on może nic nie robić tylko patrzeć?
- Dlaczego Cię to obchodzi Holly? Bo go kochasz? - Dakota krzyczy na mnie.
- Co do diabła!? Nie kocham go!
- Serio? Dlatego dwa razy go pocałowałaś?
- Dakota!
- Co? Wiem że go koc...
Dakota przerywa gdy zaspana Juliet, która przeciera oczy, wchodzi do kuchni.
- Co się dzieje? - pyta Jules.
- Czemu zeszłaś na dół? - pytam jej, robiąc wszystko co w mojej mocy, by nie brzmieć niegrzecznie.
- Słyszałam krzyki więc chciałam sprawdzić co się dzieje. - mówi - Dlaczego wy dwie walczycie?
- Bo Holly i Harry...
- Dakota! - krzyczę przerywając jej.
- Dasz mi skończyć?!
- Możesz się zamknąć do diab...
Harry w końcu się odzywa, a jego donośny głos roznosi się po całym pomieszczeniu.
- Wszystkie! Idźcie na górę do łóżek! - krzyczy sfrustrowany.
Nie kłóciłyśmy się z nim, tylko poszłyśmy do sypialni. Myślę, że to znaczy że już nie jestem w lochu.
Wchodzimy i do sypialni i Juliet zamyka drzwi.
- Co się dzieje? - wyszeptała.
- Nic... po prostu siostrzana kłótnia. - odpowiedziałam jej, decydując że nie powiem jej o moim pocałunku z Harrym, ani o tym Dakoty.
- Siostrzana kłótnia? Brzmiało to na prawdę źle, myślałam że ktoś jest ranny.
- Nie przesadzaj, wszystko jest w porządku.
- O co się kłóciłyście?
- Więc, Harry poca....
- Powiem ci jutro, teraz idź spać, okej? - mówię przerywając Dakocie.
Wszystkie wskoczyłyśmy do swoich łóżek, i starałyśmy się zasnąć.

|następnego dnia|

-
Hej, możesz mi podać tosta, proszę? - pyta mnie Liz, posyłając dziecięcy uśmiech.
Podaję jej tosta a ona mi dziękuje.
- Więc wyszłaś z lochu? - stwierdziła Liz, smarując masłem swojego tosta.
- Yhh, tak, chyba tak... - odpowiadam niepewna.
- Chyba tak?
- Cóż, nie wiem. Harry powiedział zeszłej nocy tylko, że mamy iść na górę. - od razu gdy to powiedziałam pożałowałam tego. W zasadzie powiedziałam Liz, że coś się stało zeszłej nocy.
- Zeszłej nocy? I komu 'nam'? - spytała, patrząc na mnie zdezorientowana.
Popatrzyłam na Liz i powiedziałam.
- Na prawdę nie mogę ci powiedzieć. - a ona odpowiada kiwnięciem głowy.
- Um, jeśli będziesz chciała o tym porozmawiać... - dodała niezgrabnie.
- Dakota i ja miałyśmy małą sprzeczkę, to wszystko.
- Oh, uh, w porządku, ale teraz jest już dobrze?
- Nie wiem, nie rozmawiałyśmy jeszcze.
Kiedy skończyłyśmy naszą rozmowę, skończyło się także śniadanie i wszystkie dziewczyny poszły radośnie spędzać czas wolny na górze.
- Co chcecie robić? - Macy spytała jak zwykle wchodząc do pokoju.
- Obejrzyjmy film. - zasugerowała Sarah.
- Zawsze oglądamy filmy. - powiedziała Evie.
- Dobra, to może zagramy w grę planszową.
- Czy zawsze musimy coś robić? Nie możemy po prostu odpocząć? - powiedziałam, siadając na moje łóżko, próbując zasnąć.
- Mieliśmy godzinę na odpoczynek i spanie, Holly.
- Dobrze, więc, zagrajmy w grę planszową...
Wszystkie dziewczyny usiadły w kółku, a Macy pobiegła po grę. Kiedy wróciła miała w ręku grę 'Monopoly'.
- Okej, rozłóżmy to. - Macy usiadła między mną i Lolą.
- Zajmuję niebieski samochód. - powiedziała Evie, szybko zabierając niebieski samochód. Wszystkie przewróciłyśmy oczami na jej zachowanie.
Gdy zaczynamy grać, od razu zaczynają się nieporozumienia. Dosłownie nigdy nie graliśmy w grę planszową bez kłótni; to po prostu pokazuje naszą najgorszą stronę, konkurencja, nagle uwalniamy z siebie dzikie zwierze, jak tylko otwieramy pudełko z grą.
Dość już kłótni i gry, wraz z dziewczynami zdecydowałyśmy że lepiej obejrzeć film.

|godzinę później|

- Dziewczyny - powiedziała Juliet, zatrzymując film, który oglądałyśmy. - czas by posprzątać dom.
Wszystkie jęczymy i wychodzimy z sypialni.
Bierzemy nasze środki czystości; szczotki, mopy, odkurzacze, ścierki, wiadra z wodą i zaczęłyśmy sprzątać, chociaż Domek Dla Lalek jest już bez skazy.
- Holly, pomóż mi myć podłogi, Sarah and Lola wy zamiatajcie, Dakota poodkurzaj, Macy i Liz umyjcie okna, Evie ty zrób pranie. - Juliet dała nam instrukcje co mamy robić, ona zawsze jest liderem jeśli chodzi o takie sprawy.
- Dawaj, Holly, musimy myć podłogi. - mówi podając mi mopa.
- Tak na prawdę nie ma sensu myć podług; są bardzo czyste. - narzekam.
- Wiem, Holly, ale musisz sobie z tym poradzić. - mówi zaczynając myć podłogę.
Jesteśmy cicho, koncentrujemy się na myciu, ale Juliet się odzywa, a już myślałam że zapomniała.
- Oh, tak, nadal mi nie powiedziałaś dlaczego pokłóciłaś się wczoraj z Doakotą.
- Juliet, ufam ci, ale nie mogę ci powiedzieć... -mówię nie patrząc jej w oczy.
- Holly, jeśli nie możesz mi czegoś powiedzieć to znaczy że mi nie ufasz, proste.
- Nie mogę ci tego tu powiedzieć.
- Jeśli pójdziemy do drugiego pokoju, wtedy mi powiesz?
- Czy to na prawdę konieczne?
- Cóż, na prawdę chciałabym wiedzieć, jestem zaniepokojona.
- Dobrze.
Weszłyśmy do pokoju, a ja zamknęłam za nami drzwi. Wiem, że to nie powinien być tak wielki problem, aby zamknąć drzwi, ale tylko ona jest dziewczyną z Dollhouse której można zaufać, więc nie chcę by ktoś podsłuchał.
- Okej, teraz mi powiesz?
- Więc, ja i Dakota kłóciłyśmy się o to, że widziałam ją i Harry'ego dotykających się...
- Co? Serio?
- Uh, tak.
- Wow, jak ona to zrobiła!
- W każdym razie, Dakota wykrzyczała mi że to ja się z nim całowałam, a ona nawet go nie lubi.
- Woah, poczekaj, ty.... pocałowałaś się z Harry'm?
- Przysięgam, że go nie lubię, wiem, że jes...
- Na prawdę się pocałowaliście?
- Tak, dwa razy.
- Dwa razy? - wyglądała jakby nie wierzyła w tą sytuacje.
- Nie spodziewałam się że tak bardzo będziesz to przeżywała, Juliet.
- Wiem, to dziwne.
- Zaufaj mi, nie kocham go.
- Jesteś pewna?
- Oczywiście, dlaczego tak bardzo się tym przejęłaś?
- Co? Pff, nie przejęłam się, myślę, że jestem po prostu zirytowana, że się pocałowaliście.
- Dlaczego jesteś zirytowana?
- Bo nie powinnaś.
- Dlaczego.
- Po prostu.
- Ale, o co chodzi? Nie mam nic przeciwko całowaniu Harry'ego.
- Holly, powiedziałam kurwa że nie powinnaś! - powiedziała nagle bardzo wściekła.
- Okej, co to było do cholery?
- Czy możesz przestać się z nim całować? Nie kochasz go, on nie kocha cię...
- Co z tobą dzisiaj nie tak?
- Nic! To po prostu irytujące, zawsze jesteś z Harry'm, zawsze zapominasz o mnie, o swojej przyjaciółce, to wszystko.
- Nie...
- Przestań myśleć o was, bo nie ma was!
- Wiem, o ty....
- Więc dlaczego pocałowaliście się... dwa razy!
- O mój Boże, o co ci chodzi?
- O nic! - wykrzyknęła wyrzucając ręce w powietrze.
- Więc możesz przestać być tak dziwnie zła bez powodu?
- Nie jestem!
- To przestań się tak zachowywać! My tylko się pocałowaliśmy!
- Wiem!
- Więc dlaczego, do diabła, tak bardzo ci zależy?
- Ponieważ.... jestem zazdrosna.





___________________________________________
Więc nie ma już żadnych wymogów nie ma niczego bo nie wiem kiedy będę w stanie dodać kolejny rozdział i proszę was tylko o jedno nie pytajcie w kółko kiedy następny bo to nie przyśpieszy mojej pracy a wręcz przeciwnie zniechęci mnie do niej! Kocham was za to że jeszcze to jesteś bez względu na moje zachowanie <3

18 komentarzy:

  1. Kocham tego bloga!! jejciu, jest cudny, jak ty to robisz, że tak świetnie tłumaczysz? :** pozdrowienia, dokładnie rozumiem jak to jest nie mieć czasu na pisanie, szkoła i różne duperele to serio zajmuje troche czasu XD mam nadzieję, że następny rozdział będzie dość szybko :** kocham cię ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Blog jest wart, by na niego czekać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale się dzieje ^^ Uwielbiam, gdy życie bohaterów tak się komplikuje xd Rozdział, jak i poprzednie, bardzo ciekawy.
    Czekam na next ;*
    Pozdrawiam
    Seo <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Omg *-*cudenko fcggvhbghvfg<3
    No,no robisz kariere miedzynarodowa! :D
    @MartaGogolewska

    OdpowiedzUsuń
  5. KOCHAM! KOCHAM ! I JESZCZE RAZ KOCHAM ! ♥ Jak dla mnie jeden z najlepszych blogów jakie czytałam ! Kiedy kolejny rodzial ?! ♥♡

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialny jak zawsze kocham to ff
    @LoloOficiall

    OdpowiedzUsuń
  7. Aaaaaa jakie to było....
    Śliczne ,boskie ,cudne
    Jeny to było genialne
    Ja chcę już więcej
    Nie mogę się doczekać co będzie dalej
    Pożera mnie ciekawość
    Ściskam Mela
    :**
    Życzę weny,dużo dużo weny

    OdpowiedzUsuń
  8. Aaaaaaaaaaaaaaa! Po prostu Cię kocham!!!!!!?
    ~Aga

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow co za rozdział <3 tak trzymaj kochana @mortajuliana

    OdpowiedzUsuń
  10. Omg! Wchodze na bloga a tu nagle pojawil sie nowy rodział jupi!! Świetny rozdział , ta akcja!! czekam na next i życze chęci dom tłumaczenia ~xoxo~

    OdpowiedzUsuń
  11. Zjeżdżaj kuklo harry ma być holly! Jakoś tak nagle przestałam lubić juliet... ale ciesze się że jest jakaś akcja! To fanfiction jest naprawdę dziwne, ale je lubię. Dziękuję za tłumaczenie tego wspaniałego opowiadania ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  12. Aaaa...świetne...kocham cie za to tłumaczenie

    OdpowiedzUsuń
  13. WSTAWIAJ CZĘŚCIEJ ROZDZIAŁY ! BŁAGAM! uzaleznilam sie od tego bloga! Najlepszy :'))

    OdpowiedzUsuń
  14. Kochana, wstawisz jeszcze jakis rozdział??~xoxo~

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedy bedzie następny rozdział ? :(

    OdpowiedzUsuń
  16. SPAM
    Molly to dziewiętnastoletnia dziewczyna która w swoim życiu wiele przeszła. Najpierw uciekła z domu bo nie mogła wytrzymać ze swoim ojcem a teraz mieszka razem ze swoim chłopakiem do którego już nic nie czuje. Ich relacje opierają się tylko na awanturach kłótniach. Chodź wiele razy chciała uciec i zostawić GO to nie mogła bo ON jej na to nie pozwalał. Pracując jako reporterka telewizyjna poznaje jakże sławny zespół One Direction. Nigdy nie przypuszczała by że aż tak wiele zmieni w jej życiu. Czy w końcu zbierze się na odwagę i odejdzie od chłopaka którego już nie kocha. Czy w końcu zrozumie co to szczęście?
    Zapraszam na bloga: http://believingindreams-story.blogspot.com/
    Pamiętaj dla mnie liczysz się TY.

    OdpowiedzUsuń
  17. przepraszam za spam misiu :(

    Lana jak każda nastolatka miała swoje tajemnice i sekrety, bardziej i mniej wstydliwe. Ale gdy ostatnią deską ratunku okazał się Louis, mogła spodziewać się poważnych konsekwencji. Gdy po latach przystojny brunet zjawia się po to co jego, ona popada w chorobę. Ostatnim razem kiedy się widzieli była piękną, szczupłą brunetką, której pewnosć siebie była znakiem rozpoznawczym.
    Tomlinson, bogaty dziedzic prestiżowej firmy, która była dumą jego ojca skrywa pewne sekrety ,a by je ukryć potrzebuje brunetki, która staje się jego niewolnicą. Louis wstydzi się tuszy dziewczyny i postawia pewien warunek.
    Jak to jest odkryć wszystkie tajemnice anoreksji i bulimii ? Jak te dwie podstępne choroby potrafią zniszczyć czyjes życie ? Czy Lana sprosta zadaniu i schudnie kosztem własnego zdrowia ? Jak oszuka Louisa ?

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie chcę być natrętna ale kiedy nowy rozdział? :(
    Wciągu jednego dnia wszystko przeczytałam i szczerze zakochałam się w tym tłumaczeniu ♥

    OdpowiedzUsuń